UTRATA PUPILA

Odsłony: 462

Ważne informacje i porady o tym, jak poszukiwać zaginione zwierzę
i jak poradzić sobie z odejściem ukochanego zwierzęcia.

Zaginięcie ukochanego zwierzęcia niewątpliwie wiąże się z ogromnym przeżyciem. Najważniejsze jest, by nie poddawać się rozpaczy i zwątpieniu, które mogą wprowadzić niepotrzebny chaos. Ważnym jest, aby maksymalnie skupić się na działaniach związanych z poszukiwaniem, a zatem:

1. W pierwszej kolejności należy obejść pobliski teren i rozpytywać sąsiadów, przechodniów o zaginione zwierzę.

2. Zwiększyć teren poszukiwań.

3. Skontaktować się ze Strażą Miejską i zapytać o ewentualne zgłoszenie i interwencję Eko-Patrolu, podając szczegółowy opis zaginionego pupila. Straż Miejska dysponuje dokładną datą, godziną zgłoszenia i miejscem interwencji. W przypadku obrażeń zwierzęcia, Eko-Patrol zabiera poranione zwierzę do lecznicy weterynaryjnej. W najgorszym zaś przypadku, jaką jest śmierć zwierzęcia, po stwierdzeniu zgonu, zostaje zawiadomiona służba sprzątająca np. Jasta, która przyjeżdża i zabiera zwierzę do utylizacji.

Uwaga, ważna informacja!
Firma sprzątająca z miejsca, w którym znajduje się martwe zwierzę i z którego zabiera je do utylizacji, zobligowana jest do wykonania dokumentacji fotograficznej. Natomiast przed utylizacją firma sprzątająca jest zobowiązana do szczegółowego opisu martwego zwierzęcia, podania wagi i czasu spalenia truchła. Tak sporządzona dokumentacja na koniec miesiąca przekazywana jest do ZUK w Radomiu.

4. Zapytać w schronisku czy ktoś osobiście nie odwiózł tam zwierzaka.

5. Wydrukować dużą ilość ulotek ze zdjęciem pupila i szczegółowym opisem, cechami charakterystycznymi, numerem telefonu do kontaktu i obietnicą nagrody za znalezienie zwierzęcia.

6. Zamieścić ulotki w miejscach widocznych i dostępnych, powrzucać do skrzynek pocztowych, zostawić w schronisku, lecznicach weterynaryjnych.

7. Nagłośnić informacje w internecie i portalach społecznościowych.

8. Po kilku dniach zwiększyć teren poszukiwań w promieniu kilkudziesięciu km.

Pamiętajcie, nadzieja umiera ostatnia! I lepiej wiedzieć, niż nie wiedzieć! Z własnego doświadczenia wiem, że społeczność jest wspaniała i całym sercem angażuje się w poszukiwania. Właśnie dzięki temu dowiedziałam się o losie mojego zaginionego, wspaniałego kotka. Znaleźli się świadkowie zdarzenia. Co więcej, sam sprawca po upływie niedługiego czasu od chwili zdarzenia, zadzwonił do mnie. To co usłyszałam z jego ust było dramatyczne, ale…przebaczyłam mimo bólu, łez i ogromnego cierpienia. Przeprosił i opisał ze szczegółami, w jaki sposób zabił moje ukochane zwierzę, jak ogromnych doznało ono obrażeń i w jaki sposób potraktował jego zwłoki. Sam fakt, że zdobył się na odwagę i zadzwonił do mnie, że przeprosił, świadczy o wyrzutach sumienia. Ufam, że ten młody chłopak nigdy więcej świadomie już nie skrzywdzi żadnego zwierzęcia. 7 XI 2019 roku, feralnego dnia, wróciłam do domu, a mój ukochany Maguś, bo tak miał na imię, zawsze wychodził mi na spotkanie, jak tylko usłyszał dźwięk auta. Tego dnia się nie pojawił i jak nigdy dotąd od razu poczułam lęk. W tym samym momencie został zabity, wracał poboczem do domu, do mnie, a ten szaleniec na drodze lokalnej z ograniczeniem prędkości do 20 km/h, rozpędził samochód do 60 km/h i celowo na niego najechał. Niepowetowana strata! Wspaniały, nigdy, ale to nigdy nie sprawiający najmniejszego kłopotu i niezwykle mądry, zdrowy, piękny i młody kot, bo zaledwie miał 2,5 roku, poniósł przedwczesną śmierć.

Mimo upływu kilku miesięcy chodzę na miejsce wypadku, wspominam piękne, niezapomniane razem spędzone chwile. Nie wstydźcie się miłości – wyrażania emocji przez łzy; nie skrywajcie bólu po utracie ukochanego zwierzęcia, które stanowiło integralną część Waszej rodziny. Nieważne, co powiedzą inni, i jak będą nas postrzegać. To żałoba, którą trzeba przeżyć godnie, bo miłości nie należy się wstydzić!

Zapraszam Was kochani do spotkania, rozmowy, do dzielenia się swoimi przeżyciami i doświadczeniami, dzwońcie, piszcie. Jestem do dyspozycji!

 

Odeszły moje ukochane kotki:

Tofik

(odszedł 18 VIII 2018 r.)

 

Maguś

(zginął pod kołami samochodu 7 XI 2019 r.)

Aktualizacja strony: 22 II 2020 r.